








Ludzie lubią fotografować niecodzienność. Rzeczy ładne, nowe, zaskakujące. Po co fotografować codzienność, skoro jest ona na co dzień. Znana i powszechna.A co, jeśli ktoś na co dzień ma niecodzienność? Gdzie ma wtedy szukać
codzienności, jeśli to jej mu właśnie brakuje? Ja poszukałam codzienności w niedzielne powyborcze popołudnie.W zdjęcia wkradł mi się nieśmiało kolor. Niech sobie na razie będzie.
